Forum Tokio Hotel
Forum o zespole Tokio Hotel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Mały, pluszowy miś.

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Tokio Hotel Strona Główna -> Opowiadania - jednoczęściówki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marzenie




Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sobota 26-05-2007, 23:04    Temat postu: Mały, pluszowy miś.

Można powiedzieć, że debiut. W sumie nie przemyślany, tak o, napisany na poczekaniu.

A ja się nie znam.


Malutki klaun wiszący na żyrandolu kiwał się lekko wraz z powiewem letniego wiatru, porcelanowe lalki pudrowały sobie twarze, siedząc przy malutkich, zdobionych filiżankach. Mały miś nerwowo trzepał rączką, usiłując przypomnieć sobie, gdzie zgubił oko. Drewniany koń na biegunach bujał się leniwie, uciekając przed gorącem.
Ot tak, zwykły, szary dzień.
Kobiety krzątały się po kuchniach, gotując kurczaki, indyki, krowy, jajka, ziemniaki i inne smaczne potrawy. Dzieci wesoło biegały po ogrodach, oblewając się chłodną wodą z ogrodowych węży. Odpowiedzialni ojcowie ganiali z aktówkami między biurowcami, usiłując zarobić na utrzymanie rodziny.
Ot tak, pieprzone stereotypy.
Mała, piegowata dziewczynka z rudymi warkoczykami szarpała za rączkę młodszego braciszka, usiłując nauczyć go jeździć na rowerze. Ciekawe historie krążyły wraz z wiatrem po całej ziemi. Jedna, może nie najciekawsza, może nie najnudniejsza, zatrzymała się tuż przy mojej prawej nodze. Opowiadała o tym, co widział klaun z żyrandola. Co przeżyły pudrowane lalki. Co czuł miś bez oka i o czym marzył koń na biegunach. Opowiadała o tym, co stało się niepozornemu sprzedawcy zabawek.
- Tego z góry, niebieskiego proszę. – Radosny głos obudził mężczyznę z poobiedniej drzemki.
- Pięć dolarów. – Automatycznie wypowiedział wyuczoną na pamięć kwotę.
- Mam tylko cztery i pół. – Odpowiedziała rudowłosa, lekko sepleniąc i spoglądając ze smutkiem na braciszka – będziesz musiał poczekać.
Na kamiennym sercu sprzedawcy pojawiła się jedna, maluteńka rysa.
- Niech stracę. – Odpowiedział z lekko wyczuwalną sztuczną uprzejmością. Mała dziewczynka zdumiona obejrzała się wokoło.
- Dziękuję. – Niepewnie wypowiedziała magiczne słowo swoim piskliwym głosikiem. – Dziękuję.
Porwała klauna i szybko wybiegła ze sklepu, a jej dżinsowe ogrodniczki i nienaturalnie chude nogi mignęły sprzedawcy przed oczami. Lekko uśmiechnął się pod nosem, i klepiąc się po wydętym brzuchu, poszedł jeść drugi dzisiaj obiad.

Pierwsza rysa...

Frank – bo tak miał na imię ów sprzedawca – miał dwie córki. Bliźniaczki. Podobne, jak dwie krople wody. Podobne, a różne.

- Patrz, jakie piękne lalki!
- Widzę.
- Myślisz, że tata nam je da?
- Wątpię... Wątpię...
- Tata nie daje. Tata sprzedaje. I zarabia.


Czy możliwe jest, by w pogoni za pieniędzmi przestały go obchodził jego słodkie, niebieskookie blondyneczki? Możliwe. Zabrał kolorowe lalki z wystawy, i zapakował. Najładniej, jak potrafił. Odruchowo złapał się gdzieś w okolicy serca.

Druga rysa.

- Jeszcze 3 godziny. – powiedział sam do siebie nie wiedząc, jak spędzi ten czas. Z pozoru 3 godziny pracy Franka były czymś zwykłym, jednak miały to być godziny niezwykłe. Miś spojrzał na niego badawczo prawym, jedyny okiem. Mrugnął, a słońce wzbiło się wyżej roztaczając coraz szerszy krąg światła.

Dzwonek u drzwi wyrwał sprzedawcę z zamyślenia. Matka i dziecko weszli do sklepu. Maluch podbiegł do konia na biegunach wiedząc, czego chce. Było pewne, że matka kupi mu go, jeśli tylko poprosi. Ubrana była w drogie futro. Frank dziwił się, że odwiedza taki zwykły sklep, a nie wielki, nowoczesny pawilony z zabawkami po drugiej stronie ulicy. Ale ja wiem. Bo ten sklep miał klimat. Pachniało tu starością, jej przyjemną odmianą. Lekko łuszcząca się farba na ciężkich, dębowych drzwiach i niebieska tapeta w gwiazdy. Mała, prywatna galaktyka. Chłopiec podbiegł do matki, i ciągnąc ją za spódnicę wyraził chęć posiadania konika. Matka, nie patrząc wokół rzuciła studolarowy banknot na ladę, i wołając tragarza wyszła zamaszystym krokiem. Chłopiec wpatrywał się swymi przejrzystoniebieskimi oczami w Franka przed dłuższą chwilę.
- Lizaka? – zapytał onieśmielony wkładając małą kulkę na patyku w małą rączkę chłopca, na którego twarzy zagościł szeroki uśmiech.

Trzecia rysa, zbyt duże przeciążenie. Kamień pękł. Kamień...

I tylko mały miś patrzył swoim okiem z guzika pewny, że osiągnął zwycięstwo. I tylko prawa ręka zabawki lekko drgała, gdy Frank ratował jego drugie oko. I mały uśmiech wstąpił na pluszową twarz, gdy widział.

Bo jeden naprawdę zobaczył, a drugi poczuł. Wyszedłszy na ulicę darował go czarnowłosemu mężczyźnie w wielkich okularach. Bo nie widział, i nie czuł.

A Rudowłosa, dwie blondynki i niebieskooki malec spotkali się w najbliższej piaskownicy ciesząc się, że udało im się uratować jednego dorosłego. Bo czasem warto stać się dzieckiem.

Kolejna osoba czeka na ucieczkę ze świata obłudy. Misiu, poprowadź czarnowłosego za rękę, do wolności.
A zabawka posłuchała, i po raz kolejny oderwała lewe oko, rzucając je chłopcu do kieszeni.

Pierwsza rysa...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Marzenie dnia Poniedziałek 28-05-2007, 20:14, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wunderschön




Dołączył: 10 Kwi 2006
Posty: 337
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: pokój Męża.

PostWysłany: Niedziela 27-05-2007, 14:55    Temat postu:

klep Smile

edit:
czy mi sie zdaje, czy to opo nie jest o TH?
Bo do takich jest chyba inny dział xD
ale to nic Smile

Cytat:
Lekko uśmichnął się...


uśmiechnął xD

Cytat:
Odruchowo złapał gdzieś w okolicy serca.

Nie rozumiem tego zdania xD
Chyba złapał się w okolicy serca. xD

Cytat:
Matka, nie patrząc w okół...


WOKÓŁ xD
razem!

Wow.
Jestem pod wrażeniem. Chwyta za serce. Nie czytałam jeszcze tak psychologicznie skonstruowanego opka!
Bardzo mi sie podobało.
Mimo tych paru błędów jest super!
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przeczytam coś Twojego xD

pozdrawiam i weny życzę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenie




Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Poniedziałek 28-05-2007, 20:02    Temat postu:

Wunderschön napisał:
czy mi sie zdaje, czy to opo nie jest o TH?
Bo do takich jest chyba inny dział xD
ale to nic Smile

Cytat:
Odruchowo złapał gdzieś w okolicy serca.

Nie rozumiem tego zdania xD
Chyba złapał się w okolicy serca. xD

Cytat:
Matka, nie patrząc w okół...


WOKÓŁ xD
razem!

Wow.
Jestem pod wrażeniem. Chwyta za serce. Nie czytałam jeszcze tak psychologicznie skonstruowanego opka!
Bardzo mi sie podobało.
Mimo tych paru błędów jest super!
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przeczytam coś Twojego xD

pozdrawiam i weny życzę


ee, to ten, no.
Jest czarnowłosy w wielkich okularach [np pd D&G] Mr. Green

W tym zdaniu to się zgubiłam, i pasuje. Chyba.

Wokół. Wiem, wiem, tylko mi się chyba spacja przypadkiem zrobiła.



No więc ja się cieszę, że Wam się podoba, no.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Salida




Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Biedronki ;P

PostWysłany: Poniedziałek 28-05-2007, 21:09    Temat postu:

klep.


EDIT:

Mam pytanko.
Dasz mi buzi?
Bo ja dziś taka lekko smutna jestem.
Ok. Dżołk.
Podobało mi się. Chwyta za serce.
Powiem to, wreszcie to powiem:

Powaliło mnie na kolana!

czekałam na chwilę kiedy będę mogła to komuś powedzieć (w sensie, że napisać)

Och. Czizas.

Buś,

weny,

Sali xD

Ps. Wejdź do mnie , na jednoparta i skomentuj.

Tytuł: Pamiętasz?

pzdr xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mod-Falka
TH FC Forum Team



Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 1631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: zza światów...

PostWysłany: Wtorek 29-05-2007, 10:26    Temat postu:

Bardzo mi się podobało. Świetny klimat miało to opowiadanie, bardzo przyjemnie sie czytało. Poza tym pomysł też bardzo mi się spodobał, to nic, że nie ma tutaj niczego o TH Very Happy A poza tym kocham pluszowe misie. Naprawdę jestem pod wrażeniem tego opowiadania.

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Tokio Hotel Strona Główna -> Opowiadania - jednoczęściówki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin