Forum Tokio Hotel
Forum o zespole Tokio Hotel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zoo Prisoner {1}

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Tokio Hotel Strona Główna -> Opowiadania - wieloczęściówki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maxime




Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1952
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 12:15    Temat postu: Zoo Prisoner {1}

Jako, że "Sex my life" ostatnio nieco się... stacza, stwierdziłam, że muszę moje czytelniczki jakoś przeprosić Rolling Eyes Za ten mój brak weny i pomysłów i za to, że tak długo czekają na party, które w efekcie końcowym i tak są beznadziejne.
I co? Napisałam nowe opowiadanie Mr. Green
Mam fabułę całkowicie ułożoną w głowie, nie tak, jak to było z "Sex my life", że pisałam na ślepo, co mi tam akurat wpadało do głowy. Tutaj akcja będzie się powoli, z każdym partem coraz bardziej, rozwijać. Mam nadzieję, że takiej fabuły jeszcze nie było, bo jeśli była... To chyba sobie coś zrobię xD

Jako, że jest to pierwsza część, nie jest na razie zbyt długa. Kolejne party będą dłuższe :]
Jak zwykle, piszę z perspektywy mojego ulubionego bohatera literackiego - Toma.

Następna część będzie niestety trochę późno, bo mnie teraz przez cały tydzień w domu nie będzie.
Ale postaram się napisać coś za tydzień Wink

Zoo Prisoner ("Więzień Zoo" - wraz z rozwinięciem akcji dowiecie się, o co chodzi z tym tytułem)

Część pierwsza

- Wstawaj, brachu.
- Nie! - wymamrotałem zaspany, nadciągając pościel i okryłem nią twarz.
- Tak! Idziemy do zoo. - Bill nie dał za wygraną. Chwycił kołdrę i odsunął mi ją aż do stóp, odkrywając tym samym moje, pominąwszy bokserki, nagie ciało.
- CO?! Kto tak powiedział? - Próbowałem na oślep zmacać dłońmi, gdzie się moja najukochańsza pościel znajduje, jednak była to czynność wykonywana na marne. Gdy rozchyliłem minimalnie powieki, zauważyłem, że leży ona na podłodze. - Świnia.
- Nawzajem. Kto tak powiedział? David. Idziemy, bez dyskusji.
- Eh... to idź se do tego zoo. Pozdrów niedźwiadki ode mnie. - Machnąłem lekceważąco ręką i opadłem z powrotem na plecy, zasłaniając twarz poduszką.
- Tom!
- I najlepiej wsadź swój tyłek do jednej z tych klatek i już nie wracaj.
- Tom!
- I uważaj, bo lwy wezmą ciebie za jednego ze swoich znajomych. Wiesz, fryzura... Może jakaś dzika lwica na ciebie poleci?
- TOM!!!
- No dobra, dobra, już wstaję - poddałem się w końcu. Głupszym się ustępuje.

***

Kur.wa mać i do pieczonej kaczki potęgi! Mam dość tych ciągłych rozkazów Josta. To czysta przesada, żeby wysłać Tokio Hotel do zoo. Pewnie zoo wykupiło nas na jeden dzień, żeby jego popularność wzrosła przez nas. W końcu jak my tam będziemy, to fanki zaraz zrobią sobie tam zlot czarownic.
A może David-tatusiek chciał użyć takiej komercji, żeby nawet zwierzęta nas pokochały? Oj, coś wątpię, żeby pingwiny i spółka szalały za rockiem.

- Po co w ogóle jedziemy do tego zoo? - spytałem się Billa, gdy siedzieliśmy już wszyscy w naszym vanie. Jak zwykle, kierowca pędził niesamowicie szybko. Ciągle bombardowałem go przez szybkę wściekłymi spojrzeniami. Kiedyś się jeszcze zdziwi, jak zwymiotuję mu na świeżo wypolerowane siedzenie!
- Dla "rozrywki", jak stwierdził David - odparł mój brat i przekręcił oczami, aby pokazać tym samym, co sądzi o tym pomyśle.
- O mamuśku - jęknąłem.
- No właśnie - zgodził się Bill i skinął głową. Wtedy, gdy widziałem, jak jego bujna, nażelowana czupryna cała przy tym skakała, wpełzł mi na twarz mimowolnie ogromny wyszczerz.
Wbiłem wzrok znów w widok za szybą. Nudna ulica, nudne drzewa, nudne niebo, nudny, szary, ponury świat, w którym przyszło marnemu człowiekowi żyć. Westchnąłem i zacząłem liczyć auta, które wyprzedzaliśmy. Lecz już po chwili zaprzestałem tego, ponieważ była to rzecz prawie awykonalna: przy prędkości, z jaką jechaliśmy, wyprzedzaliśmy po prostu KAŻDEGO. Ciekawe, co by się stało, jakby jakaś babunia wstąpiła nagle na drogę. Miałem nadzieję, że albo babuni nie będzie, albo nasz kierowca trochę zwolni, bo myśl o tym, jak wszyscy się wykręcają z tego, żeby biednej ofierze zrobić usta-usta i w końcu trafia to na mnie, nie była mi miła. Za sztucznymi szczękami naprawdę nie przepadam.
Babuni, całe szczęście, nie było. Jednak jakieś pięć minut później van gwałtownie zahamował i wylądowałem twarzą prosto w siedzeniu przede mną. Auć.
Czyli byliśmy na miejscu, nareszcie. Spojrzałem na podekscytowanego - jak zresztą zawsze - Billa, potem przeniosłem wzrok na Gustava, któremu właśnie rozbił się balon zrobiony z gumy do żucia i przykleił się na całej jego twarzy, a na koniec z grymasem obserwowałem, jak Georg drapie się po nosie.
- Wychodzimy? - pragnąłem się dowiedzieć od któregoś z tej mało inteligentnej trójki. Szatyn przestał wreszcie maltretować swój narząd węchu i zerknął na mnie. Moje pytanie nadal leżało mi na ustach, czego on nie mógł nie zauważyć. Wytrzeszczyłem bardziej oczy, aby pogłębić tym samym moje pytanie, lecz ten po prostu odwrócił się i przeniósł swoją dłoń na ucho, które zaczął drażnić paznokciem. Wielkie dzięki za pomoc.
- Wychodziiiiiimy! - Tylnie drzwi vana rozchyliły się i ukazała się w nich ogolona głowa naszego kierowcy. - Gotowi?
- Jasne. Gdzie Saki? - spytał Bill i jak na zawołanie, drzwi otworzyły się całkowicie i ujrzeliśmy naszego ochroniarza stojącego na dworze z swoją typową miną, która wyglądała, jakby właśnie zjadł całą paczkę kwaśnych żelek. Pierwszy wyszedł mój brat, za nim moja skromna osoba, a po mnie wydobyli się na zewnątrz najpierw pan Drapacz, później Gustav próbujący językiem i palcami odkleić gumę wiszącą mu wokół ust.
Ciepło biło nam w twarz, jak też na czerwcowe słońce przystało. Przed nami znajdował się ogromny ogród zoologiczny, a jeszcze bliżej - stado dziewczyn, które na nasz widok natychmiast zaczęło piszczeć. Moje nadzieje, że przynajmniej tym razem będziemy mieli spokój od fanek, tym samym ulotniły się w powietrzu.
- Chodźcie, zoo jest całe zarezerwowane dla nas na dwie godziny. Nie martwcie się więc o nie. - Znikąd nagle pojawił się nasz producent a zarazem najbliższy opiekun, David Jost. Ilustrował nas z niepokojem i dłonią gładził swoje ciemne włosy. - Tylko nie narozrabiajcie.
- Spokojnie, Ojcze Święty, przecież my jesteśmy zawsze grzeczni - odparł mu Bill i obróciwszy się, zaczął się, z Sakim na przedzie, przedzierać przez tłumy wielbicielek. Poszliśmy w ich ślady i kroczyliśmy za nimi. David szedł na końcu, z troską wzdychając co chwilę.
Czasem naprawdę mi się wydaje, że jest mocno przewrażliwiony na naszym punkcie. Jest gorszy od Simone, mojej i Billa matki! Czemu on się ciągle tak martwi? Myśli, że te zwierzęta nas zjedzą? Przecież przyszliśmy tutaj, żeby pooglądać owe stworzenia, a nie po to, aby dostarczyć im smakowitego pokarmu w postaci członków zespołu Tokio Hotel.
Zoo zarezerwowane tylko dla nas... No to już wiadomo, po co David zorganizował nam wycieczkę do owego obiektu. Faktycznie chyba dyrektor tego zoo nas 'wykupił', aby w efekcie końcowym więcej zarobić. Jak tylko opuścimy zoo, to te wszystkie fanki szturmem napadną na nie. I wiecie, co myślę? Pierwsze, co zrobią, to pewnie pobiegną do męskich toalet.
W nadziei, że któryś z nas, Tokio Hotelowców, właśnie tam opróżniał swój pęcherz.
Chwilami naprawdę podziwiam nasze wielbicielki, za to, że tak wiele dla nas robią. One nas kochają.
A ja je również. Ba!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arasoi




Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 293
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z internetu

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 12:16    Temat postu:

Przepraszam, że dopiero teraz edytuję, ale wiesz jak to jest - pamięta się, a później zapomina, aż na końcu postanawia, że kiedyś trzeba to zrobić.
Maxiś, nudno było. Naprawdę, nie powaliło mnie to. Ale, ale - ja czekam na ciąg dalszy, nie mogę się wypowiedzieć po przeczytaniu pierwszej części.
Domyślam się, co będzie dalej, ale tak tylko troszkę. I z nikim się tym nie podzielę, bo przecież to tylko przypuszczenia xD.

Maxi... kontakt nam się urwał, a szkoda . Bo tęskni mi się za tym, wiesz?

Trzymaj się ciepło, ja czekam na rozwinięcie akcji.
araś.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Arasoi dnia Niedziela 13-05-2007, 11:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Black Rose




Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 735
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: SZAJZEEEEE!!!

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 12:38    Temat postu:

Przeczytałam, i nawet powiem, żę mi się podobało, jednakże było trochę...nudne?
To znaczy nie, żę nudne, tylko takie... kurde, nie umiem się wysłowić.
Akcja jeszcze mało rozwinięta, ale wierzę, żę będzie tak jak napisałaś, że siębędzie wraz z kolejną częścią rozwijać.
I ciekawa jeszcze, co się stanie w tym zoo... xD
Napadną ich fanki z gatunku Homo-Kochus-Tokio-Hotelus? xD
Czekam na niusa, pozdrawiam i życzę weny


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dżampara




Dołączył: 01 Sie 2006
Posty: 2108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 4/5

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 13:26    Temat postu:

Ha!
Wreszcie znalazłam czas i skomentuję.
No więc to będzie moje nowe ulubione opko :]
AH! Tokio Hotel w zoo tego jeszcze nie było
Podoba mi się. Jak zwyjle piszesz humorystycznie i w ogóle nie robisz błędów więc co ja mogę jeszcze ocenić ?
Chyba to, żebyś dodała kolejny odcinek, bo zamorduję Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dżampara dnia Poniedziałek 21-05-2007, 20:47, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ashleyka




Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 1588
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: ...

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 13:28    Temat postu:

Jak wszystko co twoje,droga maxi,podobało mi się
Jak narazie nie wiem jaka będzie fabuła bo chyba nie chcesz uwięzić toma w zoo,albo zamienić go w zwierzaka czy coś w tym stylu
Tak więc czekam aż wrocisz o chann i zobaczymy,
narazie jestem na tak Wink

Heart


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Realistyczna.




Dołączył: 05 Maj 2007
Posty: 59
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 14:38    Temat postu:

Zapowiada się ciekawie. Mam nadziję, ze akcja rozwinie sie w szybkim czasie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Funny Otherwise




Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 343
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z łóżka.

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 16:50    Temat postu:

Kolejne Maxime? Ja idę czytać. A co z Sex My life?... No dobrze. Nie ma co Smile Zobaczymym czy przeprosiny przyjęte

EDIT:

TAK! To jest to! Tu są te teksty, których tak brakowało mi w osiemnastym SML! Tekst o drapaniu się po nosie Georga, gumie Gustava, i tego typu rzeczach... To było to! Oczywiście - sam styl napisania genialny.
Fabułę trudno oceniać, bo jej jeszcze nie ma.
Czekam na nexta.

EDIT2:

Dlaczego Tom nie mówi nic o seksie xD ?

PS. Jestem fanką kolejnego opa Rolling Eyes męczące.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mroczny anioł




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: za górami za lasami.... w domku z piernika :)

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 17:19    Temat postu:

nie czytałam "sex my life" ani chyba żdnej twojej twórczości, więc nie wiem jaki masz dokładnie styl
przyznam, że o przeczytaniu pierwszej części musze przyznać, że masz poczucie humoru i mam nadzieję, ze dalszy ciąg tej opowieści będzie tak samo humorystyczny, bo muzę przyznać, że fragmenty z Georgem "drapaczem" i robieniem babcuni "usta-usta" mnie dsłownie rozbiły Smile a powiem, że sam tytuł strasznie mnie zaciekawił Smile
cóż mozna więcej powiedzieć po pierwszej części? nic wielkiego ale na pewno tu jeszcze wpadne i zobaczymy co se wydarzy Smile
z poważaniem
mroczny anioł


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ani@




Dołączył: 12 Sty 2006
Posty: 262
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 22:06    Temat postu:

Niezłe, nie powiem.
Czasami coś się psuje, jak przeciagasz akcję, albo dobiegasz od wątku, ale ogólnie jest fajnie.

W sumie to narazie nie moge powiedzieć nic więcej.
Może oprócz tego, zę czekam na kolejny odcinek.
I ze jeszcze tu zajrzę

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AnJaA




Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Sobota 12-05-2007, 22:58    Temat postu:

Zajmuję.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Docia




Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 1038
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z nikąd...

PostWysłany: Piątek 18-05-2007, 15:17    Temat postu:

Podobało mi się.
Dodatkowy plus, że akcja nie dzieje się szybko, tylko spokojnie swoim tempem Wink
czekam na ciąg dalszy^^

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Miss Izabela




Dołączył: 05 Maj 2006
Posty: 183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z otchłani

PostWysłany: Sobota 19-05-2007, 21:33    Temat postu:

Komentowałam, komentowałam już?
Nee? W sumie się nie dziwię, bo ja czytam dużo, natomiast piszę mało.

Podczas czytania kilka razy parsknęłam śmiechem. O ile pamiętam^^
Napisane humorystycznie, lekko się czyta.
Czekam na jeszcze!
Jak tu wrócę, to ma być jakaś świeżynka, bo jak nie to... to... zbrażę się, o!

Pozdrawiam,
Miss Izabela {czyli Glutek xD}


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MarTiT




Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Poniedziałek 21-05-2007, 18:39    Temat postu:

wchodzę tu co kilka razy z nadzieją że może dodałaś kolejnego parta.. patrze a tu nic.. niema i niema Sad.. ja nie chce naciskać.. ale to opowiadanie spodobało mi się już od pierwszego parta.. tak więc kolejny był by mile widziany Smile.. pozdrawiam i całuje

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maxime




Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1952
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czwartek 24-05-2007, 8:02    Temat postu:

Dzięki za wszystkie opinie, pozytywne lub mniej pozytywne ^.^
Co do Sex My Life: Będę starała się je dalej pisać, ale tylko wtedy, kiedy będę miała naprawdę wenę i będę czuła, że wyjdzie mi dobry odcinek. Nie będę nic na chama pisała. Dlatego może to naprawdę długo potrwać...
A Zoo piszę, piszę. Nowy odcinek się właśnie produkuje. Mam już około stronę, ale będzie dłuższe, bo na razie nic ciekawego jeszcze się nie dzieje xD
Peace!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Tokio Hotel Strona Główna -> Opowiadania - wieloczęściówki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin